wtorek, 24 września 2013

Gorsza strona ludzkości.

       Coraz bardziej zadziwia mnie ludzkie zachowanie. Nie tylko wśród nieznajomych, obcych mi ludzi, których obserwuje na ulicy, ale także wśród znanych mi osób. Wszystko idzie w zdecydowanie złą stronę.. Wszędzie jest zazdrość, chamstwo, brak tolerancji czy współczucia, zero wyrozumiałości. Nie znamy kogoś dobrze, a go oceniamy.. To, co nałożył, jak wygląda, jak mówi, co mówi, gdzie patrzy, a nawet potrafimy ocenić go po posiadanym telefonie. Czemu tak jest? Chciałabym wiedzieć.

      Wiem o czym mówię, bo sama jestem człowiekiem i wiele razy popełniłam błędy. Błędy, za które mi wstyd. Powinnam postąpić w odpowiedni sposób, ale ja .. hm.. postąpiłam jak było lepiej w danej chwili. Po pewnym czasie źle podjęte decyzje oddziałują na nas. Niekoniecznie jest to zauważalne, ale uwierzcie mi, że tak jest. W moim przypadku są to zwyczajne wyrzuty sumienia, które nie dają zasnąć. Jedna, błędna decyzja powoduje, że nagle nie śpię pięć dni pod rząd.. Nieprzyjemne uczucie. Bardzo. Zastanawiam się wtedy, jak to naprawić, co zrobić.. Odpowiedź w końcu przychodzi, a potem może być już tylko lepiej.. bądź nic nie ulega zmianie, a ja zostaje sama ze swoją ludzką głupotą. Jednak wszystko ma w życiu jakiś cel, tak więc tutaj także nie mogło go zabraknąć. Otóż uczymy się na błędach, czyż nie? Czasu niestety nie cofniemy, ale mamy nauczkę na przyszłość. Miejmy nadzieję -  lepszą przyszłość.

      Zdecydowałam się, poruszyć temat tego, co już tak konkretnie denerwuje mnie u ludzi. Zacznę od kobiet, bo na nich znam się chyba lepiej :)

1. Denerwuje mnie to, że kobiety mogą zawsze zrzucić wszystko na okres. Kurcze, no! Co miesiąc, przez tydzień, w koło to samo. Słuchanie o tym, że nie można iść na basen, siłownie, do kina, do szkoły ( bo brzuszek boli) , na spacer, że nie ma się siły na rozmowę, spotkanie itd itd. To musi być  bardzo wkurzające!  A oczywiście po kłótni, sprzeczce, czy bezmyślnie powiedzianym niemiłym słowie, cała wina idzie na: Sorki, ale mam okres. No po prostu żałosne. Trzeba się przyzwyczaić, albo zacząć stosować tampony, czy leki przeciwbólowe, bo przecież po coś one są. Mam nadzieję, że ja nigdy nie tłumaczyłam swojego zachowania czy też niechęci wyjścia gdzieś tym, że mam miesiączke. Jeżeli mi się to zdarzyło - szczerze przepraszam. Moim zdaniem jest to zwykłe pójście na łatwiznę przez kobiety. Każdy argument, że byłyśmy takie czy inne zrzucamy na 'ten stan'. Uważam, że jest to po prostu nie fair wobec facetów, i tyle :)

2. Kolejną rzeczą jest to, że kobiety narzekają na swoją masę. Od co drugiej można by usłyszeć, że ma za duże biodra, brzuch, tyłek.. Najgorsze jest to, że mówią to tak, że z góry wiadomo, że liczą na zaprzeczenie. Chodzi o to, żeby być szczerym, czy żeby wmawiać sobie, jakim to super się jest? Jak ktoś uważa, że jesteś ładna, to Ci to powie. Kurcze, każdy wygląda jak wygląda. Nie narzekajmy na to ile ważymy, bo przecież nikt nam kilogramów do wagi nie dorzuca. Sami decydujemy o tym jak wyglądamy ( chyba, że jest to efekt choroby). Tak więc, kobietki.. Jeżeli chcecie być piękne, gładkie i powabne, to weźcie się za siebie i problem z głowy. Jeżeli podobacie się sobie taką jaką jesteście ( co jest wspaniałym nastawieniem ) to po prostu cieszcie się życiem, ale nie oczekujcie na siłę od innych osób pochwał :)






Nie będę już więcej mówić o kobietach, bo naprawdę wiele rzeczy mnie denerwuje. Z tego względu, że sama należę do tej płci, poprzestanę na dwóch punktach. Nie chcę się już bardziej dołować tym, jak bardzo jestem beznadziejna :D Jeżeli chodzi o facetów to...

1. Mega wkurzające jest to, że wy w ogóle nie wiedzie czego chcecie! Jak chcecie się pobawić kobiecymi uczuciami to popiszcie z kimś na czacie i tyle. Jak kogoś znacie osobiście, lepiej nie robić sobie takich żartów. Uczucia to nie zabawka. Ile razy dajecie nadzieję, jakieś wrażenie, że będzie fajnie, a potem nagle Was nie ma. No po prostu ręce opadają. I tak jest nie tylko ze sferą uczuć, bo także w innych aspektach życia. Ciągle jesteście niezdecydowani. Czy iść na studia, czy nie. Ale co ja będę zdawać? A jaka praca? Iść na piwo, czy lepiej pograć w Fife. Zaprosić kogoś do siebie, czy samemu się do kogoś wprosić. 'Wyrwać' dzisiaj dziewczynę, czy dać sobie spokój i pójść się 'najebać'. Przepraszam za wyrażenia, ale niestety takie słowa często słyszę z męskich ust... Cały czas trzymacie nas w niepewności i nigdy nie wiadomo o co Wam chodzi. Same sobie tego nie powiemy. Chociaż jakaś podpowiedź, znak? Byłoby miło :) 

2. Żeby już nie było, że faceci są źli i tak dalej ( a przecież mają dużo plusów :3 ) to tu także tylko dwie rzeczy. Wiecie co jest denerwujące? To, że po prostu nie myślicie nad tym, co mówicie. Widząc pewną osobę (oczywiście najczęściej jest płci damskiej), od tak mówicie  rzeczy typu: 'ubrała się jak dziwka' , 'ale fajne cycki' , 'brałbym' , 'ale wygląda' , 'na chuj jej te okulary' , 'widać, że pojabana/y' itp. Można by wymieniać i wymieniać. Zastanówcie się czasami ( a jak możecie to częściej) czy jest to odpowiednie zachowanie. Po co to? Na popis przed kolegami, że umiecie super słowa...? Najbardziej irytuje mi już to, gdy taka sytuacja ma miejsce przy koleżance, która tego słucha. Sama byłam w takiej sytuacji i szczerze mówiąc, nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać... Jak uważacie, że dana osoba mogłaby być np. Waszą wspaniałą seksualną partnerką, to zostawcie to dla siebie :) Nie wszyscy muszą o tym wiedzieć. Tak samo w sytuacji, gdy dziewczyna otwiera się przed Wami, opowiada historie z życia, a Wy nic nie odpowiadacie, albo rzucacie: AHA. Aaaaa, ruszcie głową! To nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku! Tak więc, uważajcie na to co i kiedy mówicie :)


Na tym skończę swoje dzisiejsze wywody, a Wam polecam przeanalizowanie swoich własnych zachowań :) 


1 komentarz:

  1. Celnie trafiłaś w te wady, szczególnie drugą u kobiet. Mnie najbardziej irytuje, że większość ludzi nie potrafi rozwiązywać konfliktów. Zamiast rozmowy, u panów zaraz może wywiązać się bójka, kobiety zaś często nie mówią wprost, o co chodzi, a obmawiają i knują za plecami. Ale najważniejsze, żebyśmy starali się walczyć z tymi wadami i być jak najlepszymi ludźmi. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już jesteś - dodaj komentarz :)
Jeżeli Ci się podoba - obserwuj :)
Nie masz konta? - podpisz się imieniem lub pseudonimem :)
Masz ? - podaj link do Twojego bloga, a na pewno zajrzę
Na każdy komentarz staram się odpowiadać ;-)