poniedziałek, 17 grudnia 2012

weekendowo

Hej ! :)

Weekend, jak weekend. Minął bardzo szybko. W piątek zajęcia mażoretek, sobota leniwa. Oglądanie filmów pod ciepłym kocykiem to zdecydowanie coś, to lubię! W niedzielę około 14 byłam już w Bełchatowie na Świątecznych zakupach. Warto czasem pomóc Mikołajowi..:) O 17 czekał już autobus i razem z innymi uczniami zainteresowanymi sztuka ( bądź wyższą oceną z WOK-u) wyruszyliśmy w kierunku Łodzi. O 19 zaczął się nasz spektakl. Byliśmy na Niżyńskim. Dwie godziny oglądania tak realistycznej gry jednego aktora. W postać bohatera wcielił się Kamil Maćkowiak i rewelacyjnie się spisał. To, co działo się na scenie jest nie do opisania.. Granie chorego psychicznie to chyba rzeczywiście trudna rzecz. Krzyki, płacz, a zaraz wybuch śmiechem. Obłąkanie czy tylko udawanie chorego? Główna postać to mężczyzna, który jedyne co chciał w życiu robić to tańczyć. Wiele zcierpiał, aby wspiąć się na sam szczyt.. Pięcioletni związek z mężczyzną..Wiele upadków, wiele prób, zwątpienie w sens życia i bycia dobrym, bycia jak Bóg. Nie da się dokładnie tego opisać, to trzeba zobaczyć! Ciągle mam dreszcze gdy tylko przypomnę sobie ten czas spędzony na sali. Na koniec chciałabym Was trochę zachęcić do odwiedzenia teatru. To jest jest taka straszna rzecz:) Są sztuki śmieszne, które z pewnością rozbawią, a są też i takie, które wielu z nas mogą bardzo dużo nauczyć. Nauka po sztuce- tylko ludzie głupi będą szczęśliwi ? :)) 

Dla chcących wiedzieć więcej o tej sztuce -----> http://www.teatr-jaracza.lodz.pl/nizynski.html


Kamil Maćkowiak


Udanego popołudnia :))

6 komentarzy:

  1. Widzę, że bardzo pouczająca sztuka. I wyższa ocena z WOKu wpadnie. Ale od razu przypomniała mi się sztuka, na której byliśmy jeszcze w liceum. Również grał jeden aktor, którego nazwiska zapomniałam. Interpretował dzieła Szekspira i powiem szczerze, że miałam trudność z niektórymi scenami, bo niestety nie wszystko Szekspira czytałam, jeszcze nie. Ale to też były bite 2 jak nie 3 godziny spektaklu, na którym się siedziało i myślało ;)
    Artystka, nie wiem. Póki co mam studia artystyczne, które wymagały ode mnie wyposażenie się w to wszystko. Dziękuję za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym zobaczyć to na własne oczy, bo na pewno warto!
    http://zaakupoholiczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę że bardzo fajna sztuka.. ogólnie lubię teatry ale niekiedy przedstawienie są bardzo nudne :( ale są i takie które na zawsze pozostają w pamięci. obserwuję i zapraszam do mnie : kamidreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już jesteś - dodaj komentarz :)
Jeżeli Ci się podoba - obserwuj :)
Nie masz konta? - podpisz się imieniem lub pseudonimem :)
Masz ? - podaj link do Twojego bloga, a na pewno zajrzę
Na każdy komentarz staram się odpowiadać ;-)