poniedziałek, 2 stycznia 2017

2017, CZEKAŁAM! :)

Hej!

Nowy, 2017 rok! Czekałaaaaam długo, ale się doczekałam! Jesteś! Witam Cię bardzo serdecznie, zapraszam do mojego świata! A teraz tak na serio. Nie będzie tu moich postanowień na ten rok. Czemu? Bo ich zwyczajnie nie mam. Wyjątkowo, pierwszy raz. Co roku cały grudzień głowiłam się nad wymyśleniem naprawdę konkretnych postanowień, ambitnych, ale do osiągnięcia. Czasami było ich za dużo, a jeszcze innym razem za mało. Tak czy inaczej, co roku było to samo. PORAŻKA. ROZCZAROWANIE. A po co mi to? Czy nie lepiej dać się życiu zaskoczyć? Ba! I to w pozytywnym znaczeniu oczywiście! Dać sobie swobodę, żyć tu i teraz, nie planować aż tak, bo chyba już nie tylko ja się przekonałam, że spontany są najlepsze, prawda? Także ten rok jest bez postanowień. Bez spiny, że coś muszę zrobić, a jak nie, to mój cały świat runie. Oczywiście wiadomo, że w głowie zawsze są jakieś plany i cele do realizacji, ale powinniśmy je mieć na uwadze ZAWSZE, a nie tylko kiedy przychodzi Nowy Rok. Takie wizje mam i będę miała, wiem do czego dążę i Wy też musicie posiadać taką wiedzę. CZEGO OCZEKUJECIE OD ŻYCIA. Jedna uwaga, po prostu nie uzależniajcie tego od kalendarza. Będzie łatwiej, a zobaczycie, że cele same zaczną się realizować (no może nie aż tak same hihi).

Koniec jakże poważnych wywodów jakże dojrzałej Ani. Czas na trochę pierdół, a co! Sylwestra spędziłam w domu, w swojej rodzinnej miejscowości. Pierwszy raz w roli gospodarza, wraz z moim bratem. Zebraliśmy grupkę znajomych i spędziliśmy, moim zdaniem, jakżee miłyy czass. Wiadomo, to nie jest wyjazd w góry, czy do jakiegoś większego miasta, ale kto powiedział, że taki Sylwester nie może być przyjemny? No właśnie, nikt. Ten rok mimo wszystko, pokazał mi jak wiele wspaniałych osób poznałam. Na studiach zyskałam przyjaźń na całe życie (CHYBA CNIE, SPRAWDZĘ), dwie prace wakacyjne, własny wyjazd na wakacje, znajomości internetowe (nie oszukujmy się, wielu z nas je ma), które często sprawiały, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, udane i mniej udane randki (ale dające poznać różne osobowości), różnego rodzaju wyjazdy, imprezy i masa innych doświadczeń. To wszystko było po coś i ten rok zaliczam do bardzo udanych. Nie ukrywam jednak, że mam spore oczekiwania wobec nowego roku. Wiem i zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby to był MÓJ ROK. Wy też sprawdźcie, aby to był WASZ ROK. Do dzieła!!!!!







SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli już jesteś - dodaj komentarz :)
Jeżeli Ci się podoba - obserwuj :)
Nie masz konta? - podpisz się imieniem lub pseudonimem :)
Masz ? - podaj link do Twojego bloga, a na pewno zajrzę
Na każdy komentarz staram się odpowiadać ;-)